Przejdź do głównej zawartości

Maratony horrorów - Halloween 2017




Październik w pełni, za oknami zimny wiatr rozrzuca opadłe z drzew liście. Czas wyciągnąć cieplejsze ciuchy z szaf i zestaw leków na przeziębienie z apteczki. Warto również już teraz zastanowić się, jak zamierzacie spędzić Halloween. Jak co roku każda z sieciówek oferuje warte chociażby zastanowienia repertuary i kusi przystępnymi cenami. Ale która najbardziej? Gdzie najlepiej się wybrać? Przekonajmy się.

MULTIKINO

https://multikino.pl/wydarzenia/maratony/enemef-noc-halloween-z-slumber
Sieć ta bardzo sobie ceni swoje ceny, lubując się w bezustannym zaskakiwaniu klientów podwyżkami, zmiennością w zależności od masy czynników i dopłatami za fotele z wygodnymi podłokietnikami. W tym większe zdumienie wprawiają organizowane tam maratony, bowiem za stosunkowo niewielką kwotę można wówczas obejrzeć całkiem przyzwoite tytuły.
 
W tym roku na Halloween, sieć przygotowała cztery filmy – "Baba Jaga", "To przychodzi po zmroku", "Dead Awake", "Slumber". Pierwszy obraz w polskich kinach mogliśmy już oglądać w marcu tego roku. Zebrał kiepskie recenzje i w mym odczuciu mógł pochwalić się jedynie udanymi zdjęciami i przyzwoitym aktorstwem urodziwych Lucy Boynton ("Zło we mnie") oraz Katee Sackhoff ("Oculus"!). Zmarnował ciekawy temat i jedyne, co z niego do dziś pamiętam to scenę, w której pada jedno słówko po polsku, czyniąc ją zaskakującą i w tym kontekście przerażającą. "To przychodzi po zmroku" w naszym kraju pokazywane było w lipcu, zasłużenie zdobywając uznanie krytyków. To kameralna opowieść o człowieczeństwie w sytuacji kryzysowej. Znakomicie zagrany i wyzuty z jump-scare'ów, tym samym stawiający na mroczną i silnie niepokojącą atmosferę. Pozycja obowiązkowa, choć niekoniecznie na popcornowym maratonie. Pozostałe dwa filmy to przedpremiery – "Dead awake" do kin wejdzie w grudniu (na RT aktualnie ma 17%). W roli głównej Jocelin Donahue, znana choćby z uroczego "Summer camp"; scenariusz napisał odpowiedzialny za skrypt do pierwszego "Oszukać przeznaczenie" Jeffrey Reddick. Ostatni film, "Slumber", premierę zaplanowaną ma na 10 listopada, w roli głównej Maggie 'Nikita' Q.

Jednorazowy pokaz odbędzie się w sobotę, 28 października. Bilet kosztuje 35 zł, jednak do subskrybentów-wybrańców zostały porozsyłane SMS-y z kodem uprawniającym do zniżki -10 zł.


HELIOS

http://www.helios.pl/40,Kalisz/BazaFilmow/Szczegoly/film/9865/Maraton-Halloween-zestaw-1
Helios po raz kolejny sięga po sprawdzoną technikę – dzięki dystrybutorowi Wistech Media wyświetla na maratonie filmy, o których nikt nigdy wcześniej nie słyszał, by móc ogłosić je jako "przedpremiery" (do tego przypadkiem nie potrzeba ustalonej daty premiery?), a których jakość zwykle jest dramatycznie niska. Być może chcąc przygotować się na cięgi, jakie spadną na ich fanpage po Halloween, postanowili ratować się, tak jak rok temu, zaproponowaniem dwóch różnych zestawów – w obu znajdują się po dwa tytuły wspomnianego pochodzenia (wśród nich "Męczennicy", będący amerykańskim remakiem francuskiego "Martyrs. Skazani na strach")  oraz, w pierwszym – "Slumber" i "Krucyfiks", a w drugim – "Dead awake" i "To przychodzi po zmroku". "Krucyfiks" do naszych kin wszedł w (piątek) 13 października. Choć porusza ciekawy temat, próbując odświeżyć wyświechtany przez horrory motyw egzorcyzmów, grzęźnie na poziomie scenariusza i nie satysfakcjonuje pod żadnym względem. W roli głównej Sophie Cookson, scenariusz twórców obu "Obecności".

Pokazy obu pakietów odbędą się w dwóch terminach – 27 (piątek) oraz 31 (wtorek) października. Bilety normalne za 36 złotych, ulgowe za 32. Do 19 października dorwiecie je w okazyjnej cenie 28 złotych.


CINEMA CITY

http://akcjacinemacity.pl/index.php
Cinema City poszło za ciosem i, tak jak w ubiegłym roku, oddało widzom prawo do zdecydowania, co mają zagrać. Przygotowano większą niż w 2016 pulę tytułów, spośród których w każdym mieście poprzez stronę internetową można wybrać trzy, które chce się zobaczyć. Rozstrzał jest naprawdę duży – od paskudnych śmieci pokroju "Diabelskiego młynu" czy "Internatu", przez propozycje dla nieco bardziej wymagających jak "Lament" czy "O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu", po totalne klasyki gatunku – "Noc żywych trupów", "Upiora w operze" oraz "Karnawał dusz"! Znalazło się nawet miejsce dla "Twin Peaks"! Sam zagłosowałem na "Lament", "Zombie express" oraz "TANK 432", gdzie o tym ostatnim nigdy wcześniej nie słyszałem. A chyba warto czasem obejrzeć coś nowego.

Tłum jednak wie swoje i już w pierwszych dniach wynik był w zasadzie przesądzony – na maratonie w Poznaniu zobaczymy "Baba Jagę", "Babadooka" oraz "Dom w głębi lasu" lub ew. "Kolekcjonera". Pojawienie się w takim zestawieniu "Babadooka" z 2014 powinno mnie ucieszyć, wszakże to znakomity pod wieloma względami horror, ale mam poczucie, że nastoletnia publiczność nie jest na obraz ten gotowa. Byłem na pokazach, gdzie wiele scen wywoływało salwy śmiechu – to dopiero był horror. Z "Domem w głębi lasu" (2012) jest po trosze podobnie, bowiem pastisz, którym film ten przecież jest, często pozostaje przez niewprawionych widzów niedostrzeżony. Do tego to pozycja, która pojawiła się już na kilku maratonach od czasu swojej premiery przed pięciu laty. Co do "Kolekcjonera" mogę powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, to okropnie zły film. Po drugie, to sequel. Polski dystrybutor, Kino Świat (a jakże!) wypuszczając film ten (tytuł oryginalny "The Collection") w 2013 roku, postanowiło zataić, iż cztery lata wcześniej powstała jego pierwsza część, "The Collector". Związek między filmami jest co prawda niewielki, ale chyba warto o takim drobiazgu przyszłych widzów poinformować. Zwłaszcza, że część pierwsza jest o niebo lepsza.

Za pakiet trzech finalnie wybranych tytułów zapłacimy 27 złotych. Pokaz odbędzie się w piątek, 27 października.


CINEMA 3D

http://cinema3d.pl/wydarzenie/maratony-filmowe
Na koniec sieć, którą w zeszłorocznym zestawieniu całkowicie pominąłem, ze względu na jej dramatycznie kiepską propozycję repertuarową. Tym razem sytuacja wygląda lepiej i warto się z nią chociażby zapoznać.

W Cinema3D otrzymamy możliwość zobaczenia przede wszystkim prequela "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną", czyli "Leatherface'a". Horror ten nie trafi do dystrybucji kinowej w Polsce, więc dla osób zainteresowanych serią to świetna okazja. Choć nie jest to nic specjalnie godnego uwagi, to fanom zdecydowanie polecam, bowiem film ten dokłada wiele do mitologii postaci tego legendarnego zabójcy. Na tym samym maratonie pokazana premiero zostanie "Piła: Dziedzictwo", czyli ósma część tasiemca zapoczątkowanego w 2004 roku przez samego Jamesa Wana. Przy tym odcinku pracował on nad scenariuszem wraz z Leighem Whannellem (z którym współpracował już przy wszystkich "Naznaczonych") oraz Joshem Stolbergiem i Petem Goldfingerem, wcześniej odpowiedzialnymi za "Ty będziesz następna" oraz "Piranię 3D". Trudno oszacować czego można się spodziewać, bowiem ze świecą szukać osób, które uporały się z zobaczeniem całej serii o Jigsawie. Ostatnim filmem na liście jest "Autopsja Jane Doe" André Øvredala (tego od "Łowcy trolli"), która do polskich kin trafiła na początku tego roku. Rozgrywający się w dużej mierze w jednym pomieszczeniu film o krojeniu niepokojąco pięknej Olwen Catherine'y Kelly i straszeniu czym popadnie. Horror ten jakimś cudem zebrał pozytywne recenzje, więc nie musicie sugerować się moim psioczeniem, które znajdziecie tutaj.

Maraton w Cinema3D odbędzie się w piątek, 27 października. Bilet kosztuje 35 złotych (w przedsprzedaży do 11 października cena wynosiła 30 zł).

To już wszystko, co powinniście wiedzieć na temat tegorocznych maratonów halloweenowych. Jeśli oczekujecie, że w tym miejscu znajdzie się jakaś sugestia, na który maraton warto się wybrać, raczej was zawiodę. Sam horrorów oglądam zdecydowanie zbyt wiele, by na maratonach trafić na zestawy, które mnie zamurują z wrażenia, a finalnie nie rozczarują. Wybieram się w tym roku do Multikina, ale nie jest to decyzja poprzedzona godzinami rozważań. Z SMS-em zniżkowym za bilet zapłaciłem 25 złotych, w tej cenie obejrzę dwa nowe filmy ("Dead awake", "Slumber"), powtórzę naprawdę świetne "To przychodzi po zmroku", a na "Baba Jadze"... cóż, może pośpię.

Nie uwzględniając żadnych promocji, najtaniej jest w Cinema City. Tyle, że tam pokazują jedynie trzy filmy. Natomiast Helios, coby nie mówić o jakości proponowanych horrorów, z całą pewnością nadrabia ilością - dwa pakiety po cztery i to za 32/36 złotych? Chyba całkiem dobry interes. A nuż traficie na coś ciekawego. Albo przynajmniej przyjemnego w odbiorze. No i do 19 października jest jeszcze taniej. Więc jeśli jesteście chętni, chwytajcie za portfele już teraz. Jeślibyście jednak planowali spędzić Halloween w domu, wypatrujcie mojego tekstu z polecajkami filmowymi!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Do czego pijesz? - wywiad z WuWuniem

Z Marcinem Sprusińskim, znanym szerzej jako WuWunio, rozmawiam po kinowej premierze jego filmu "Potwór z Doliny Trzech Spawów".
Maciej Karwowski: Inaczej niż w przypadku poprzedniego filmu, premierę "Potwora..." zorganizowaliście w kinie. Informując na Facebooku o wyprzedanych biletach wspomniałeś, że przed Luną były kina, które Wam odmówiły.Które konkretnie?
Marcin Sprusiński: Chciałem się dogadać z dużymi sieciami, żeby w każdym mieście w Polsce film ten poleciał raz, na przykład w czwartek o 18:00. Bez zysku dla mnie – po prostu by ludzie w różnych miejscach kraju mogli zobaczyć to na dużym ekranie. Ale jak usłyszeli, że to jakiś film z Bonusem BGC i resztą - odmówili. Nie chciałbym raczej wymieniać nazw, bo możliwe, że kiedyś będę do nich uderzać z jakimś innym filmem. A kino Luna powiedziało, że nie interesuje ich co będziemy puszczać. I na pewno są zadowoleni, bo bilety sprzedały się w dwie godziny.
M.K.: Widziałem, jak dziewczyny sprzątały salę i sądzę, że obs…

Polski teledysk - wywiad z Markiem Skrzeczem i Szymonem Siwcem

ANATOMIA PRAWDY – wywiad z Sebastianem Fabijańskim

Z Sebastianem Fabijańskim rozmawiam wespół z moim niezastąpionym kompanem Jakubem Zawodniakiem podczas 46. Ińskiego Lata Filmowego, tuż po przedpremierowym pokazie Mowy ptaków Xawerego Żuławskiego.

Jakub Zawodniak: Chcieliśmy zacząć od tego, że jesteśmy pod wrażeniem amplitudy uczuć, jaką zaprezentowałeś na spotkaniu po filmie. Zwłaszcza że gdy dołączyłeś do Xawerego, wydawałeś się zblazowany, znudzony.
Sebastian Fabijański: Chwilę wcześniej spałem w samochodzie. Robimy z Mową ptaków sporą trasę – Warszawa, Zwierzyniec, Gdańsk, Ińsko i zaraz jedziemy dalej, a wszystko w przeciągu w zasadzie półtora dnia. To nie jest więc jakaś nonszalancja, po prostu naprawdę mnie rozłożyło. Takie spotkania nas też kosztują, zawsze jestem wymęczony, bo ludzie oczekują dużo atencji, a to wymaga wysiłku szczególnie ode mnie. A ja jakoś z natury duszą towarzystwa nie jestem.
Maciej Karwowski: Ale w którymś momencie się uruchomiłeś!
To pewnie przez jakieś pytanie. Ono uruchomiło lawinę refleksji i emocji.
MK: …