Przejdź do głównej zawartości

Posty

34. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych "Młodzi i film"

Nigdy nie byłem na żadnym festiwalu filmowym (nie liczę krótkiej wizyty w Ostrowie wlkp. na dwóch pokazach w ramach Festiwalu im. Krzysztofa Komedy w zeszłym roku). Choć od kilku lat obnoszę się z zamiarem wybrania do Gdyni, mam niewielkie rozeznanie na temat imprez tego typu w kraju. Wielkim zaskoczeniem okazało się dla mnie odkrycie koszalińskiego festiwalu Młodzi i film . Kilkudniowa impreza, pokazy filmów pełnometrażowych, krótkometrażowych, spotkania z twórcami, wykłady, koncerty, a wszystko to całkowicie za darmo. Termin okazał się całkiem dogodny, partnerka chętna do towarzystwa, a schronisko które miało nas gościć- tanie, toteż 22. czerwca wyruszyliśmy na 34. koszaliński festiwal debiutów filmowych.   By uniknąć sytuacji, kiedy to pędzimy na złamanie karku, byle tylko zdążyć na dane wydarzenie, odpuściliśmy sobie galę otwarcia. Do kina Kryterium, gdzie rzecz miała miejsce, dotarliśmy na 20:15, na pokaz filmu " Na wylot ", w ramach retrospektywy twórczośc...

"Ziarno prawdy" - RECENZJA

  Ziarno prawdy to już druga książka Zygmunta Miłoszewskiego , która doczekała się ekranizacji. W 2011 premierę miało Uwikłanie w reżyserii Jacka Bromskiego , które nie zebrało za dobrych recenzji, zwłaszcza wśród osób znających pierwowzór. Mnie się osobiście podobało, ale widziałem je przeszło 3 lata temu, toteż obejrzawszy je ponownie mógłbym zmienić zdanie. Z książkami Miłoszewskiego nie miałem jak dotąd do czynienia. Po krótkich przygodach z Tokarczuk czy Karpowiczem raczej nie pałam za wielkim zapałem do polskiej literatury współczesnej. Jednak seans Ziarna prawdy sprawił, że z niekłamanym entuzjazmem zasiądę do lektury którejś z powieści Miłoszewskiego , najpewniej Domofonu . Uwikłanie , nawet jeśli uznamy je za niezły film, jako ekranizacja z całą pewnością pozostawiało wiele do życzenia. W przypadku Ziarna prawdy chcąc nie chcąc musiało wypaść to lepiej, bowiem za scenariusz po części odpowiadał sam pisarz. Drugim scenarzystą i reżyserem całości jest B...

"Disco polo" CINEMAciej+

Disco polo to kolejny krok w historii polskiej kinematografii, który ma uczynić ją po parunastu latach nijakości na arenie międzynarodowej, charakterystyczną i intrygującą. W mojej recenzji, w trakcie omawiania intertekstualizmów zapomniałem napomknąć, że ten czerpiący z Funny games jest zdecydowanie za daleko idący. Chyba lepsze wrażenie by po sobie pozostawił, gdyby ograniczył się jedynie do sceny na jachcie, wątek byłby dziwacznie urwany, jednak nie wydaje mi się by film na tym stracił; dalsze brnięcie było całkiem nazbyteczne. Postaci w białych rękawiczkach były co prawda potrzebne do dalszego rozwoju fabuły, jednak nie jako bohaterowie Hanekego . Nie rozumiem co Bochniak chciał widzowi tak wysoką eksploatacją tego motywu przekazać. Niemniej jednak Disco polo uznaję za film niebywale wartościowy i godny uwagi, bez względu na gusta muzyczne.

Orły 2015

Ależ te tegoroczne Orły były słabe! I nie mam na myśli gali, bo jej nie oglądałem, chodzi mi o same nominacje i nagrodzonych. Tylu niedorzecznych decyzji nie widziałem na tym wydarzeniu jeszcze nigdy. To, że Bogowie zdobędą najwięcej statuetek, chyba nie podlegało jakiejkolwiek wątpliwości. Jednak odnoszę wrażenie, że już nie po raz pierwszy nagradzający kierowali się kluczem " film jest dobry, a dostanie tą jedną czy dwie najważniejsze nagrody, to w sumie można mu dorzucić jeszcze jakąś ". Tak było z m.in. Katyniem , Obławą czy Chce się żyć .  Nie da się również ukryć, że nominowanych w tym roku zostało niewiele filmów. W stawce liczyły się zasadniczo tylko trzy: Bogowie , Miasto 44 i Jack Strong . Dziwi mnie wielce praktycznie całkowite pominięcie Hardkor Disko , które wg akademii zasłużyło jedynie na nominację w kategorii odkrycie roku za zdjęcia Kacpra Fertacza . Cała ta kategoria jest dla mnie zupełnie niezrozumiała i niepotrzebna, a Fertacz powinien zosta...

Noc oscarowa 20.02.2015 [Maratony #1]

"Maratony" to cykl, w którym chciałbym choć w kilku słowach omawiać maratony filmowe, na które miałem przyjemność bądź nieprzyjemność się udać. Na pierwszy ogień idzie maraton zorganizowany na dwa dni przed galą rozdania Oscarów, tzw. Noc Oscarowa , na którym byłem w poznańskim Multikinie 51. W repertuarze znalazło się aż 5 filmów, w tym jeden krótkometrażowy- Joanna . Snajper został wyświetlony premierowo. Zgodnie ze zwyczajem, ileś dni przed maratonem została zorganizowana internetowa ankieta dotycząca kolejności wyświetlania filmów. Finalnie wyglądało to tak: Snajper, Birdman, Gra tajemnic, Joanna, Ida Należy pochwalić sieć za taki dobór repertuaru. Świetnie, że połączyli pozycje lżejsze z tymi bardziej angażującymi emocjonalnie, premierowego Snajpera z nieco już zakurzoną Idą Cała impreza została zorganizowana w sposób niezwykle sprawny; mimo niemałej ilości uczestników, przy kasach, jak i przy wejściu do sal nie tworzyły się denerwujące kolejki, a praco...